Skocz do zawartości
Staszek

Podsumowanie [Wolfpack Event] Co-40 Liberation

Rekomendowane odpowiedzi

Staszek   
Napisano (edytowane)

Czołem

 

Temat, w którym możecie wypowiedzieć się o dzisiejszym Evencie. Zapraszam do pisania o swoich wrażeniach z Eventu, szczególnie opinie HQ i dowódców innych grup. 

 

Pozdrawiam

 

 

PS. Screeny i filmy mile widziane ;)

 

__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

ZBbgk8S.png

Edytowane przez Staszek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
owenxpl   

Filmik jutro będzie jak zmontuje :P a trochę materiału jest więc pewnie z 2 odc. będą. Co do samej gry grało się bardzo fajnie i cieszę się niezmiernie że udało mi się dotrzeć na czas i dowodzić bo miałem świetna ekipę i stąd pozdrawiam Jacksona (medyk) bez którego nie było mnie by z wami teraz :P jak i Spike (inżynier) który naprawiał dla nas pojazdy, Hrothar nasz mały RKM i lobo z granatnikiem :P. Bym zapomniał o Swacie który pięknie nas wysadził u celu :P

 

 

Pozdrawiam Owenxpl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Barnaba   

Ja może i nie byłem dowódcą ale za to byłem jednym z 4 a potem 2 załogantów.Według mnie sama rozgrywka była fajna, natomiast już po niecałych 20 minutach gry 2 załogantów wyszło z gry i nie wróciło.Trochę mnie to zasmuciło ale w późniejszej fazie gry było już fajnie.Nie podobało mi się też to że drużyna foxtrot nie przyszła w całości na event, nie wspominam o bartosie który miał problemy techniczne, ale ja np. chciałem być w drużynie logistycznej.Sama drużyna logistyczna nie miała większego wpływu na przebieg rozgrywki, chodzi mi tu bardziej o przynoszenie amunicji we wczesnej fazie gry, robiła natomiast za zwykłą drużynę(tak to przynajmniej wyglądało z mojego punktu widzenia).Gdy już FOB Alpha został wybudowany przeniosłem się z moim kolegą antitheyem na wyżej wspomniany FOB i tam dopiero rozpoczęła się zabawa w prawdziwą załogę.Co prawda dopiero po około 30 minutach dostaliśmy zadanie wsparcia piechoty, które moim zdaniem się powiodło.Około godziny 20-21 do akcji przystąpiła drużyna logistyczna która wspomagała jednostki naziemne.Sebastian i Kado(niestety tylko ich zapamiętałem z tej drużyny)pomagali prawie do końca rozgrywki.Gdy nasza drużyna została drugą drużyną logistyczną(dowoziliśmy amunicje i sprzęt dla piechoty)trocha mnie to zdziwiło że właśnie to nas czyli zwykłych załogantów proszą o wsparcie logistyczne.Byłem zadowolony ponieważ jak już wcześniej wspomniałem to chciałem zostać żołnierzem drużyny logistycznej natomiast koledzy mnie wyprzedzili :).Podobało mi się że został stworzony dodatkowy członek HQ, który napewno trochę pomagał ogarniać radia.Podobało mi się też zgranie drużyn, jeśli się nie mylę to były 4 drużyny głowne i 3 poboczne(piloci,logistyka i załoganci).Bardzo dobrze do samego końca przejmowali następne miasta.Moim zdaniem event trochę za szybko się skończył, ale będzie jeszcze pewnie dużo takich i dużo szans do wykazania się.Moim zdaniem event zasługuje na ocenę 8/10.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Staszek   
Napisano (edytowane)

Jestem nieźle wycieńczony, ale również się wypowiem. 

 

Nim przejdę dalej to muszę przytoczyć jedną rzecz, która trochę przeszkodziła w przyszłej organizacji gry a więc brak odprawy przed misją na mapie, którą to chciałem przeprowadzić. Niestety wyrzuciło bodajże Sebastiana, który był na Adminie i od razu przeszliśmy do misji. To spowodowało, że nie mogłem wszystkim uczestnikom nakreślić całego planu działania, którego znali tylko dowódcy.

 

Myślę, że dwa początkowe cele zostały dość szybko zajęte i nie były okupione dużymi stratami. Podczas desantu na plażę wpłynęliśmy na dosyć dużą mieliznę, gdzie łodzie zostały zablokowane, co sprawiło że Charlie i Foxtrot nie miały wsparcia z morza. Nie było to zbyt dużym problemem, ale kilku rannych trzeba było ratować. 

 

Później z Bravo i Foxtrot wyruszyliśmy do zajętego lotniska przez drużyny Bravo, Alpha i Delta, których już tam nie było. Tam HQ Angavo wyznaczył dalsze cele. 

 

Dalej byłem plutonowym "Łajki" czyli Charlie, Bravo i częściowo Antiego z Barnabą ;). Było całkiem nieźle, bo nie odnosiliśmy żadnych strat. Mieliśmy co jakiś czas zapewnione wsparcie z powietrza. Chciałbym podziękować Combosowi i Jurasowi za grę. Pod koniec już byłem zmęczony i miałem bardzo duży FPS drop więc jeżeli za porażkę w Styrcie można kogoś obwiniać to tylko mnie, ale ogółem przyjemnie się grało. 

 

Nie wiem jak wyglądała sprawa u głównego HQ, ale nie spotkałem zbyt wielu świeżaków. Myślę, że Angavo powinieneś mieć większą podzielność uwagi jako główny HQ, zarzucam ci pewien brak porządku, ale to pewnie dlatego że jeszcze nigdy nie grałeś jako HQ w tak dużej pod wzgl. ilości graczy misji. Może zbyt mało rzeczy notowałeś, ale ogółem nie było tragicznie. Trochę ta drużyna Foxtrot była zbyt mało rozdysponowana. Fajnie mi się rozmawiało z MasterLayem na długim bo dawał krótkie i zwięzłe komunikaty, więc jako RTO musiał dobrze się sprawować. 

 

Niektóre drużyny/osoby nie miały zbyt dużo do roboty na początku, bo nie było zbyt kolorowo z surowcami. Pilot bojowy musiał być transportowym, a załoga musiała się męczyć w hunterach. Wyjście z serwera Squrczybyka i Klimy mi się bardzo nie podoba, było mówione że leci po nich transport a ci bez słowa opuścili serwer (aż taki brak cierpliwości?) także w przyszłych działaniach jak mniemam drugi pluton "Sabaka" nie miał pojazdu wsparcia piechoty do dyspozycji. Squrczybyk i Klima dostają za to bana na kolejną rozgrywkę z zapisami, aż zacytuje wielkiego filozofa Polskiego Mariusza Pudzianowskiego: "Tak się nie robi". 

 

Teraz w sumie żałuje że stamina była wyłączona, bo trochę było za łatwooo. 

 

YfTBOIB.jpg

 

Edit/Staszek: Oddaje honor Klimie i Squrczybykowi bo sytuacja wyjaśniona

Edytowane przez Staszek
Klima

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Staszku co do Klimy to napisał mi, że mu arma crashuje. próbował włączyć jeszcze kilka razy.

 

Później gadałem z nim i okazało sie ze armie brakuje 500 MB jak spójność plików sprawdzał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Barnaba   

Staszku co do Klimy to napisał mi, że mu arma crashuje. próbował włączyć jeszcze kilka razy.

 

Później gadałem z nim i okazało sie ze armie brakuje 500 MB jak spójność plików sprawdzał.

Nie chce się mieszać, ale klima wyszedł po squrczybyku(z tego co wiem to klima i squrczybyk się lubią).Jeżeli klima rzeczywiście miał problemy to jest to normalne ale stał tak przez 4 minuty a potem wyszedł sam, nie było nic napisane że jakiś błąd czy coś tylko wyszedł.Nie mówie że klima kłamie, ale nawet w tym samym czasie co z army wyszedł z ts, nie anthiego(dowódcy załogi) o tym że wychodzi, tak samo jak squrczybyk.To jest moje zdanie i chciałem tylko to powiedzieć żeby był wgląd na całą sytuację nie tylko klimy ale i squrczybyka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Krystol   

Mam parę uwag dotyczących dowodzenia - wydaje mi się, że zabrakło większej swobody dla dowódców oddziałów w kwestii wyboru sposobu podejmowania działań. Wielokrotnie podczas rozgrywki dochodziło do lekko absurdalnych moim zdaniem sytuacji, gdy dowódca plutonu wydawał oddziałowi rozkaz przemieszczenia się do KONKRETNEGO kamiennego murka lub ściany budynku na określonym azymucie :) Albo inna sytuacja w której będąc pod ostrzałem dowódca oddziału pytał plutonowego o pozwolenie na otwarcie ognia... Takie rzeczy jak ROE powinny być określone na odprawie, ponieważ niepotrzebnie komplikuje się dowodzenie. Kiedy każdy bzdet wymaga konsultacji z dowództwem i jedna osoba (tu: Staszek) ma zbyt wiele na raz do ogarnięcia w efekcie natarcie oraz działania ogółem bardzo tracą na dynamice. Po to są dowódcy niższego szczebla żeby Ci wyżej nie musieli każdego członka ekipy prowadzić za rękę :)

 

Jak dla mnie zabrakło planu całej operacji na poziomie strategicznym, rozbitego na poszczególne fazy i etapy dzięki któremu dowódcy drużyn wiedzieliby jaka jest np. oś natarcia, które cele w jakiej kolejności mają zostać zajęte, dzięki czemu posiedliby możliwość bardziej efektywnego podejmowania decyzji na poziomie taktycznym. Akurat brak ogólnej odprawy był spowodowany tym o czym napisał Staszek, czyli problemach technicznych po stronie Sebastiana, więc nikt tu akurat nie zawinił "umyślnie", niemniej brak tego elementu kompletnie położył w moim odczuciu pierwszą fazę operacji jaką był desant na Altis.

 

Ostatnią drażniącą mnie podczas rozgrywki kwestię, jaką była konieczność powrotu po prawie każdym zadaniu do FOB, skomentuję pytaniem - po co byli "logistyczni"? ;)

 

Na koniec ostatnia rzecz, spóźnienia - pamiętajmy, żeby szanować czas innych.

 

Tyle ode mnie, dzięki wszystkim za grę i do zobaczenia na serwerze.

 

 

PS - polecam zapoznać się z tym kanałem na YT, moim zdaniem idealny styl rozgrywki ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nikkosz   

Ogólnie Co-Op bardzo fajny i myślę że udany, nie było mnie od początku, ale trafiłem do Combosa, czyli do Charlie, byłem strzelcem AT, myślę że się w jakiś sposób przydałem, była sesja zdjęciowa w garażu, Staszek wie o co chodzi ;), grało się bardzo przyjemnie, mimo paru samobójczych rozkazów :P, nie zapomnę tego "krzyku" Stacha, "Widzisz ifryta na lewo?" Gdzie? "Na lewo" Dobra poszło, w tym momencie wyrwałem parę kulek :P, albo serie z granatnika automatycznego albo inne takie rzeczy, znikające ciężarówki i tekst Staszka "O ch**", naprawdę było bardzo przyjemnie, podobało mi się. I tyle. Daje 10/10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym naprostować swoją sytuację. Nie wyszedłem wczoraj z własnego widzimisie... Wywaliło mi neta, ale to tak, że dopiero dzisiaj koło 12 jak wstałem, znowu zaczął działać ale dalej nie działa tak jak powinien.

Wykluczanie graczy z przyszłych eventów bez wcześniejszej konsultacji z nimi jest moim zdaniem dość lekkomyślne.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Staszek   

@Krystol, rzeczywiście może trochę za bardzo zajmowałem się mikro-dowodzeniem, ale myślę, że nie było cały czas aż takiego rygoru jeżeli chodzi o przemieszczanie się. Musiałem ustawić drużyny pod ścianą na zbiórkach. Na początku to potwierdzam, podczas desantu trochę przesadzałem. Myślę, że dowódcy trochę mieli swobody, lecz zgadzam się, że dużo  za mało. Chciałem mieć wszystko pod kontrolą i trzymać porządek, nie wiem jak dużo mogę od was oczekiwać w polu więc wolałem dodać swoje 3 grosze. Nie było to w sposób podręcznikowy, za to walę się w pierś. Gdy na dobrą sprawę powstanie SEW to wtedy myślę, że będę w pełni wiedział czego od was oczekiwać i będę dużo bardziej przywiązywał wagę do działania w polu. 

 

 

@Squrczybyku, nie wiem czy takie lekkomyślne, bo podczas gry nie widziałem aby was kickowało z serwera, logi zresztą też pokazują że oboje normalnie rozłączyliście się z serwera i to w tym samym czasie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witajcie.

Jestem osobą, która czasem sobie lubi ponarzekać dlatego wstrzymam się od opisania mojego zdania :P  Bo zaraz powiedzą, że "cebula" przyszła i narzeka :P 
Zwrócę jednak uwagę Administracji, że takie decyzje jak WIPE postępów powinny być podejmowane znacznie znacznie wcześniej i dopiero przy skonsultowaniu się z szerszym gronem graczy, którzy naprawdę poświęcają czas serwerowi. 

PS. Jestem tylko ciekawy jak by wyglądał event z podstawowym modułem medycznym ACE oraz wyłączoną opcją respawn  :D 
 

 

FOTO 1

kLS4oIF.jpg


FOTO 2

vusRDnK.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×